Dwa tygodnie temu pisałem o tym, że rosnąca frekwencja nie przełożyła się wprost proporcjonalnie na wpływy. W 2025 roku ludzi było więcej, darowizn też, ale wysokość średniej darowizny w przeliczeniu na wizytę zmalała. Doskonałym przykładem tego zjawiska były Noce planszówkowe. Kiedyś przychodziło na nie kilkanaście osób, potem dziesiątki, ale różnica przychodów nie była tak duża jak można byłoby się tego spodziewać.
Piszę w czasie przeszłym bo ostatnio zrobiliśmy swoisty rebranding. Noce planszówkowe zamieniły się w Planszówki przy herbacie ze wstępem 5 rycarów (lub 10 zł) i głosowaniem na planszówkę, którą kupimy w lutym. No i cóż, różnicę widać gołym okiem. 10 stycznia odbyła się ostatnia Noc planszówkowa, a 17go pierwsze Planszówki przy herbacie.
| Dzień | Frekwencja | Wpływ |
|---|---|---|
| 3 stycznia | 45 osób | 90 PLN |
| 10 stycznia | 50 osób | 179 PLN |
| 17 stycznia | 41 osób | 384 PLN |
Wbrew obawom niektórych wprowadzenie wstępu nie wpłynęło na radykalną redukcję frekwencji. Wpłynęło natomiast na znaczne podniesienie wpływów. Mimo iż frekwencja nie była rekordowa, to dzienny wynik był jednym z najlepszych. A należy dodać, że sporo osób opłaciło wstęp rycarami.
Wnioski:
- Potwierdziły się w pełni moje przewidywania. Co do zasady ludzie nie są skorzy płacić za coś, co mają za darmo. Równocześnie jednak wstęp często nie jest dla nich żadną przeszkodą. Oczywiście są wyjątki. Zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Co jednak istotne, wprowadzenie 10 zł wstępu (w większości krakowskich kawiarni nie starczy nawet na 1 kawę) wystraszyć może tylko tych, którym i tak w życiu nie przyszłoby do głowy, aby dołożyć się do funkcjonowania KBK.
- Przygotowanie darmowej zbiorczej herbaty w dzbanku pochłania mniej energii niż przygotowanie osobnych herbat dla 10 osób.
- Logistyka związana z głosowaniem pożera trochę czasu, ale jest to chyba najlepszy nieinwazyjny sposób pilnowania by każdy "wykupił" wejściówkę.
- W pierwszych Planszówkach przy herbacie pomagał mi @bogdang i szczerze mówiąc trudno mi wyobrazić sobie ogarnianie dodatkowych rzeczy bez dodatkowej osoby na dyżurze. Z drugiej jednak strony utrwalenie się nowej formuły może sprawić, że ludzie sami będą się "obsługiwali". Jest jednak jedna fundamentalna kwestia, której zawsze trzeba być świadomym...
- Wydarzenia planszówkowe, choć z pozoru zdają się mało skomplikowane, zawsze wymagają ogromnej uwagi. Trzeba zadbać o każdą nową osobę, a nawet tych, którzy wracają po raz kolejny, ale nie są członkami społeczności, bo w większości przypadków to od dyżurnego będzie zależeć czy znajdą oni w ogóle ludzi do grania.
KBK można wspierać: