W czwartek mieliśmy w Królestwie potańcówkę czango. Uważam, że to świetna inicjatywa dlatego zgodziłem się, aby zamiast terminalu postawić puszkę i pokryć z niej podróż Farkasa z Budapesztu. No i taka scena utkwiła mi w pamięci: Asia i Magda siedzą w kuchni otwierają puszkę, liczą wpływy a tam... niecałe 200 zł. No i lekki zawód. Sęk w tym, że to było do przewidzenia, skoro opis wydarzenia brzmiał:
preferowane darowizny to 20 zł (lub 10 rycarów), jeśli możesz więcej będziemy podwójnie wdzięczni, ale jeśli nie możesz, a chcesz wziąć udział to napisz do nas, znajdziemy wspólnie jakieś rozwiązanie (...)
Niestety taka jest rzeczywistość: ludzie prędzej zapomną wrzucić niż wrzucą więcej niż się od nich wymaga. Już kiedyś o tym pisałem. "Co łaska" zawsze jest gorsze od określonej stawki. Oczywiście zakładając, że jest ona odpowiednia. Czy 20 zł to wystarczająco? Moim zdaniem absolutnie. To cena jednej kawy w większości krakowskich kawiarni. Na pytanie "dlaczego bilet był tak tani" usłyszałem, że: 1) ludzie by nie przyszli, 2) na lepsze kapele są niewiele wyższe wstępy. No i cóż, w pełni rozumiem tę skromność, bo sam kiedyś tak miałem. Jeździłem wszędzie za zwrot kosztów. Równocześnie miałem też przygotowaną odpowiedź na pytanie czy utrzymuję się z muzyki. Brzmiała ona następująco: gdybym miał żyć z muzyki, to dawno bym nie żył. Zmieniło się to dopiero w latach 2023-2025 roku, kiedy faktycznie żyłem z pieniędzy zarobionych na muzyce.
Ktoś tam kiedyś śpiewał, że wszyscy artyści to prostytutki. A ja myślę, że często jest zupełnie odwrotnie - że artyści mają opór, aby brać pieniądze za to co robią i wyceniają swoją pracę bardzo nisko. Efekt jest taki, że wielu z nich w pewnym momencie rezygnuje z tworzenia i idzie zupełnie inną drogą. A wystarczyło, by ktoś w pewnym momencie pozwolił im z tego żyć. Kiedyś w środowisku rapowym było popularne hasło: "Kupujcie polskie rap płyty". Niestety wielu ludziom trzeba takie rzeczy mówić, bo sami na to nie wpadną. A potem dziwią się, że muszą słuchać gówna (za przeproszeniem), skoro nie za bardzo garnęli się do wspierania tych, których słuchali. Swoją drogą ciekaw jestem jaka czeka nas przyszłość jeśli chodzi o kulturę, skoro już teraz polska lista przebojów na Spotify zdominowana jest przez... wytwory AI.